Fallout PROJEKT:
Sesję zdjęciową w tych "klimatach" robiłem już dwukrotnie. Za każdym razem ja byłem modelem a fotografowali inni. Tym razem z tematem postanowiłem zmierzyć się tak jak powinienem, czyli po odpowiedniej stronie obiektywu. Do pozowania namówiłem Webasa który ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu przyszedł z młodszym bratem i Boniem.
Najbardziej lubię sesje ze znajomymi gdzie na pierwszym planie jest dobra zabawa i luźna atmosfera.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz